Rzeczywistość często ma dziś TWARZ KOBIETY

Twarz Kobiety

Ukraina, Rosja, Polska…
W ostatnich dniach dramatyczne wydarzenia mają często twarz Kobiety.
Z jednej strony silną, walczącą, zawziętą, z drugiej zaś drżącą, ukrywającą łzy, tak, by nie widzieli ich najbliżsi…

Ukraina – dziś to tu Kobieta chwyta za broń i walczy ramię w ramię z mężczyznami, ładuje broń, przygotowuje koktajle mołotowa. Kobieta pakuje w jedną walizkę życie swoje i swojej rodziny i ucieka tam, gdzie może być bezpiecznie niosąc na rękach przerażone i wyziębione dziecko. Kobieta zostawia męża, z którym nie wie, czy jeszcze się spotka, bo on idzie walczyć za ojczyznę. Kobieta rodzi w metrze, w schronie. W ciemności, wilgoci, w bólu, we łzach… Inna odbiera poród w tych warunkach i ogrzewa swym ciałem nowonarodzone dziecko.
Kobieta zagłusza świst spadających bomb śpiewając córce, by ta słyszała jak najmniej. Kobieta już nie czuje bólu, ukrywa strach bo wie, że jeśli one nie będzie silna to kto… Kobieta tam w środku trzęsie się w obawie o swego syna, męża, chłopaka… Kobieta modli się, by to się skończyło, by znów móc zamknąć powieki i zasnąć, bez obaw, lęku…

Rosja – 77 letnia Jelena Osipova, protestuje przeciwko wojnie na Ukrainie. Sama przeżyła blokadę Leningradu przez nazistów. Wie czym grozi jej postawa, ale walczy… Kobieta wysyła na wojnę swego syna ślepo wierząc propagandzie, że idzie tam w słusznej sprawie a potem mailem otrzymuje jego
akt zgonu.
Kobieta jest tłamszona, okłamywana, sterowana. Jedna krzyczy „NIE”, ryzykując życiem i zdrowiem. Ona wie kto jest katem, a kto ofiarą. Inna czuje, że to nie tak, coś tu nie gra, ale i tak nic z tym nie robi.
Może, by i chciała, ale strach o najbliższych i siebie paraliżuje ją dobitnie. Jeszcze inna ślepo podąża za głosem „wybawcy”. Tak została nauczona, wychowana, nie wie, że można inaczej…

Polska – Kobieta organizuje transport humanitarny. Przerzuca ciężkie kartony, szuka ubrań dla uchodźców, pracuje trzęsąc się z zimna na granicy, by pomóc, by działać, by nie stać bezczynnie. Kobieta przyjmuje pod swój dach inną, obcą Kobietę. Wpuszcza ją do swojego świata dzieląc się tym, co ma.
Kobieta przytula nie swoje dzieci, organizuje im pomoc prawną i psychologiczną. Kobieta oddaje krew dla ukraińskich żołnierzy.
Kobieta wysłuchuje mrożących krew w żyłach historii innej Kobiety, reaguje na jej krzyk w nocy. Jeszcze nie wie, że od tego momentu i jej życie uległo zmianie.

Spójrz na siebie i doceń!

Kobieta… Wciąż życie stawia przed nią nowe wyzwania. Stoi, jak w bloku startowym, a gdy tylko usłyszy sygnał „start” biegnie. Wciąż często najpierw dla innych, a dopiero potem dla siebie.
Kiedy będzie jej dane przystanąć, zatrzymać się na dłużej, odpocząć?
Kiedy świat da jej prawo do słabości, kiedy sama sobie takie prawo podaruje?
Jej święto to nie tylko dzisiejszy dzień. Jej święto powinno być każdego dni, bo często daje światu znacznie więcej, niż może…

Dlatego spójrz jej w twarz, spójrz w twarz sobie i doceń…

Zadbaj o przestrzeń dla siebie, mimo wszystko...

A gdy już znajdziesz przestrzeń w sobie, by docenić swoją codzienną walkę, to zadbaj o siebie!
Inaczej polegniesz – wcześniej, czy później, bo sił nie starczy na zmaganie się z trudną rzeczywistością.
To tak, jak w samolocie – najpierw musisz założyć maskę sobie, by zdołać pomóc swojemu dziecku, czy innym, często obcym ludziom. Tak dzisiaj, w obliczu ogromnej niepewności o jutro, jak nigdy dotąd najpierw musisz zadbać o siebie. Równoważyć energię i dać sobie chwilę na zatrzymanie, na złapanie chwili spokoju z oddechem, na pracę z lękiem, strachem i bólem…  Nikt z nas nie wie ile to potrwa… Faktem jednak jest, że nasze życie zmieniło się bezpowrotnie i to nie będzie sprint a maraton…
Więc zadaj sobie pytanie: co zrobić dla siebie, by dobiec do mety…?

Więcej podobnych

TO MOJE CIAŁO!

Moje ciało…
Jest coś ważniejszego niż rozmiar sukienki, czy stroju kąpielowego, który na siebie wkładam, lub nie. To tęsknota za poczuciem, że jestem ok jaka jestem, że moje ciało jest ok. A jeśli czuję, że chcę zmiany to moja motywacja płynie z wnętrza, a nie ze świata zewnętrznego, który chce mnie zmienić, czasem wbrew mnie samej.
To nie boli ciało, to odzywa się dusza i serce… Posłuchasz?

Czytaj dalej »

Newsletter

Na swoją skrzynkę e-mail co miesiąc otrzymasz newsletter.
Linki do ciekawych artykułów – nie przegap tego, co ważne.
Linki do darmowych narzędzi – wykorzystaj je w samodzielnej pracy.
Informacje o naszych promocjach – sprawdź i skorzystaj!

back to top